Kobiety zasadniczo dzielimy pod tym względem na 2 rodzaje: te, które bawią się niegrzecznie bo takie są z osobowości oraz te, które są wierne tak długo, jak wszystko wydaje im się imprezą z bajki wziętą.
Nie ma opcji pośrednich, pośrednie opcje w tym przypadku nie istnieją.
Sam pamiętam jak obudziłem się w łóżku na stancji u laski, którą poznałem poprzedzającej poranek nocy w klubie wieczorowym – przytulona do mnie po uprzednim mlecznym wypełnieniu prezerwatyw odebrała telefon od swojego chłopaka, mówiąc coś na zasadzie „tak misiu, tęsknię za tobą, nie mogę już doczekać się aż się zobaczymy w końcu”.
Dlaczego z nim była? Sama do końca nie umiała powiedzieć – po prostu, z przyzwyczajenia, wolała z nim być niż być sama, ale wiedziała że nie jest to czymś co naprawdę chciałaby przeżywać.
Tak czy inaczej, kobiety-imprezówy występują statystycznie rzadziej, niż kobiety które z założenia nastawione są na związek i chcą, aby był udany.
Jeżeli zdradziła Cię kobieta prawdopodobnie czegoś jej wewnętrznie między Tobą, a nią przez dłuższy czas zabrakło. Dopiero wtedy pojawia się potrzeba. Wtedy pojawia się uświadomienie sobie, że czegoś jej brakuje, że coś chciałby mieć i bardzo łatwo może pojawić się ktoś, kto może jej dać to, czego nie ma od Ciebie.
Kobieta wchodzi w kontakt z mężczyznami atrakcyjnymi wiele razy każdego tygodnia, dlatego nie od możliwości nawiązania kontaktu zależy czy Cię zdradzi, a od tego co jest lub czego nie ma między wami.
Bez zaistnienia deficytu na coś w jej życiu, nie zaistnieje motywacja by to mieć.
Dla przykładu – zdrada często pojawia się w przypadku związku utrzymywanego jakiś czas na odległość, w przypadku sytuacji z poważną kłótnią lub poczuciem odrzucenia. Ale oczywiście nie są to jedyne możliwe sytuacje.
Sęk polega na tym, że w dominującej większości przypadków zdradę można rozpoznać po zachowaniu kobiety w zwyczajnych sytuacjach. Teraz słowo wyjaśnienia – różne osoby w różny sposób definiują sobie zdradę. Dla jedynych to spotkania, dla innych flirt, dla innych pocałunek, dla innych seks, a dla innych dopiero emocjonalne zaangażowanie. Nie moim celem jest tutaj oceniać.
Dam Ci moją definicję – jeżeli ona nie robi nic z innym kolesiem bo ma racjonalną zasadę, że jest z Tobą – i to jedyne co ja powstrzymuje przed kontaktem zmysłowym z kimś na kogo ma ochotę – trudno pisać o jakiś uczuciach i wierności. Skoro ona czuje, że chce, fantazjuje w jaki sposób by z nim chciała – a potem stwierdza, "ale nie, bo jestem z nim" – dla mnie ma to nader niską wartość, ta cała sztuczna „wierność”.
Dlatego nie sam pocałunek, czy seks z nowym facetem decyduje o jej wierności, ale całe zachowanie dokoła poprzedzające taki ewentualny akt.
Moja znajoma poznała w klubie faceta, z którym się umawia biorąc koleżankę do swojego pokoju, po to „żeby on nie myślał, że ja coś do niego mam” – mimo to, zaprasza go, czeka na sms, emocjonuje się kiedy on się dłuższy czas dnia nie odzywa, ostatnio poszła do niego coś wspólnie z nim gotować.
I to jest tylko kolega?
Ja tak na kolegów nie reaguję, Ty reagujesz? Emocjonujesz się, bo kumpel przez już 10 godzin nie napisał Ci sms co u niego?
Nie, więc ich relacja musi być ponad koleżeńska. Choć faktem jest, że jej facet ostro na to zasłużył sposobem, w jaki ją postrzega i traktuje.
OK., poniżej daję Ci listę szybko rozpoznawalnych zachowań u kobiety, na które warto zwrócić uwagę:
• nagły rzadszy seks, inicjowany z jej strony;
• jakieś telefony od kolegów, którzy nigdy wcześniej nie dzwonili;
• kilkukrotne prowadzenie rozmów w osobnych pomieszczeniach, w łazience lub odchodzenie na bok pod pretekstem prywatności;
• tłumaczenie towarzyskich rozmów o niczym, trwających >15 minut jakimiś sprawami koleżanki;
• częstsze wychodzenie na balety „potańczyć”, na których wszystkie koleżanki z którymi wychodzi wpadają w jakieś romansowe intrygi, ale Twoja dziewczyna zawsze w tych opowieściach tylko tańczy;
• pozytywny odbiór koleżanek, które robią swoich facetów w balona;
• częstsze smsy, rozmowy, telefon na czerwonej linii;
• diametralny wzrost czasu i ilości spotkań „z koleżankami”;
• mniejsza chęć na przytulanie, pocałunki, intymne imprezy lub nawet zwykły seks;
• częstsze zamyślanie się bez powodu;
• mniejsze pochłonięcie waszymi osobami, odzwierciedlające się wcześniej w planowaniu wspólnych rzeczy, entuzjazmie wobec nich, wyczekiwaniu na nie;
• spadek zaangażowania tłumaczony czymś, co nie powinno mieć wpływu na was;
• Twoje poczucie znikąd, że coś jest nie tak;
• spadek częstości chodzenia za rękę / pod rękę (z jej inicjatywy);
• częstsze niż dawniej nie odbieranie telefonów w danych momentach;
• zwiększona ilość powodów do niespotykania się w danej chwili;
• wyraźny komunikat, że masz jej nie odwiedzać, w sytuacji w której lekko podpita jest na imprezie domowej u siebie, a za powód podaje Tobie rzeczy totalnie niedorzeczne, argumentując że wyjdzie na klatkę jak bardzo chcesz albo przyjdzie na moment do Ciebie, ale najlepiej abyś odpuścił sprawę;
• częste imprezy w jej gronie znajomych, na których jako jej facet nie jesteś mile widziany (jakkolwiek jest to tłumaczone);
• brak "tego czegoś" w ujęciu emocjonalnym, który Ciebie drażni, a dla niej jest OK.;
Ta lista oczywiście się na tym nie kończy. Są to jednak uniwersalne, szybko zauważalne aspekty.
Mało która kobieta jest na tyle asertywna, żeby powiedzieć Ci wprost co uważa i co się dzieje – wiele z nich do samego końca będzie iść w zaparte.
Dodać należy do tego fakt, że „małpa nie puści się jednej gałęzi, dopóki nie złapie się drugiej” – kobieta najczęściej nie skończy jednego związku, zanim nie pojawi się realny rozwój sytuacji w kierunku drugiego.
Zachowania z wyżej wymienionej listy należy traktować grupowo – tj. nie w postaci pojedynczego zachowania, które wystąpiło raz czy dwa – bo to byłaby totalna głupota. Dopiero jeżeli zauważysz kilka z nich, regularnie się powtarzających lub istniejących przez rozległą ilość dni – należy zwrócić na nie uwagę i zapalić czerwone światło.
Wyprzedzę jednocześnie pytania, jakie z pewnością od Was padną – powyższy post nie jest jakimś kodeksem ostatecznym.
Nie jestem w stanie stwierdzić, czy Twoja kobieta Cię zdradza, bo są to sytuacje i okoliczności nader zindywidualizowane – dlatego wyprzedzam wszystkie maile. Nie zdawaj nam pytań czy Twoja kobieta Cię zdradza, jeśli teraz nagle widzisz, że dzieje się to czy tamto – tego nikt nie oceni z gwarancją 100%.
Powyższy artykuł służy po to, byś sam wiedział kiedy możesz czuć się swobodnie w tej kwestii, a kiedy zapalić sobie czerwoną lampkę i zwrócić uwagę na zachowania, na siebie, na nią – i się zastanowić w pełni świadomości.
Pozdrawiam
Daniel (F.)
SztukaUwodzenia

